Może zadziwię was, ale "Wiedźmin" w porównaniu do innych tekstów A.Sapkowskiego jest marną pracą.
Jestem wielkim fanem, a wręcz mam obsesję na punkcie fantastyki. Przeczytałem wiele powieści/opowiadań z tego gatunku. Jedyne co mi się podobało w "Wiedźminie" to narracja, gdyż to co wykonał Sapkowski to mistrzostwo.
W mojej obecnej klasie, zachwycali się Geraltem, uważając powieść za dzieło sztuki.
Hmm.
Tutaj poprÄ™ siÄ™ argumentami, znajomego z innego forum.
Ninetongues napisał(a):
Moje obawy stały się rzeczywistością: To Sapkowski jest odpowiedzialny za tandetny stan polskiej Fantasy. Zaraz. Sorry Mistrzu! Wróć.
To Wiedźmin jest odpowiedzialny za tandetny stan polskiej Fantasy.
Autor przedstawia ludzi jako skończonych prostaków, pijaków, chamów. Świńskie żarty i rozpusta bohaterów, zero wyobraźni/jakiekolwiek czegoś, co mogłoby zachwycić moje oczy.
Pan Andrzej, starał się jakby na siłę, upchać tam starsze "wyrazy". Pokroju: "rzyć".
Które wręcz utrudniały mi czytanie. Język jednym słowem w powieści jest okropny.
O nadmiernej wulgarności nie wspomnę.
Jedyny powód dla którego dalej czytałem tekst, była (o homoseksualnych skłonnościach) Ciri. Po prostu, ciekaw byłem, co będzie dalej.
Wrócę jeszcze na chwilę do świata w którym rozgrywa się akcja.
Istne Śródziemie, obrócone o 180 stopni (tak się to piszę ?).
Z pięknej krainy, jest kraina wódką i piwem płynąca.
Po co piękne i szlachetne elfy ? Zróbmy je złymi skurwys...
Krasnoludy szczycÄ…ce siÄ™ odwagÄ… i honorem ? Tu sÄ… pustymi pijakami.
Można tam wymieniać i wymieniać.
Podsumowując: w bohaterach nie zauważyłem żadnych pozytywnych wartości. Powieść marna, a nawet bardzo marna. Przez wszystkie "rzycie" czy też inne "onuce" czytanie sprawiało mi coraz mniej frajdy. Pięcioksiąg przełknąłem z trudem, cóż na szczęście autor nadrobił "Wiedźmina" innymi, świetnymi tekstami.
Pozdrawiam.