Nawigacja
.::Bfme-World::.
  Strona Główna
  Download
  Forum
  Kontakt
  Galeria
  Katalogi stron
  Aliasy
  Regulamin
  Mapa Serwisu

Portal
Redakcja serwisu
Nabór do redakcji
Wymiana
Władca Pierścieni: Wojna na Północy
Galeria
Sojusznicy
Wrogowie
Wymagania sprzętowe
Lokacje
Bronie
Bohaterowie Północy
Filmy z gry
Władca Pierścieni: Wojna na Północy na E3!
Wywiad z Ryanem Geithmanem
Władca Pierścieni: Wojna na Północy - pierwsze wrażenia
Władca Pierścieni: Wyprawa Aragorna
Galeria
Władca Pierścieni: Wyprawa Aragorna - oficjalne informacje.
Władca Pierścieni: Podbój
Często zadawane pytania
Recenzja gry
Tryby gry
Klasy postaci
Pandemic Studios
Oficjalna zapowiedź EA
Nasza zapowiedź
Filmy
Zapowiedzi oraz recenzje
Galeria
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie
Opis gry
Wymagania
Moce dobra
Moce zła
Rohan
Gondor
Isengard
Mordor
Poziom gracza
Wskazówki autorów
Galeria
Modyfikacje
Różne do pobrania
Patche
Trailery
Intra
Gondor vs Rohan
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2
Demo
Ludzie Zachodu
Elfowie
Krasnoludy
Isengard
Mordor
Gobliny
Jednostki Morskie
Moce sił Dobra
Moce sił Zła
Mapy
Wymagania
Opis gry
Galeria
Patche
Trailery
Filmy
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2: Król Nazguli
Galeria
Oficjalna zapowiedź
Opis Gry
Angmar
Zaklęcia Angmaru
Nowe jednostki
Nowe i zmienione budynki
Poradnik

Filmy:
Trailer#1
Wywiad
Forty
Nowi bohaterowie
Nowe jednostki
Sojusze


Zabawki i pomoce edukacyjne dla dzieci nowej marki Oliwka
Losowa Fotka
CNCPT11
CNCPT11
Władca Pierścieni: Podbój
Patronujemy:


Partnerzy



Buttony

Twierdza
Cuda




Klasy postaci - Władca Pierścieni: Podbój.

- Wszyscy baczność! Sierżancie! Meldujcie o stanie oddziału! -

Mocno niewyspany sierżant obdarzył pokrzykującego bufona powłóczystym spojrzeniem. Choć zdecydowanie nie miał ochoty robić rozliczenia oddziału, głównodowodzący wyraźnie właśnie go sobie życzył. Ziewnął więc, odczekał jeszcze chwilę i zaczął mówić.

- No to tak, mamy tu naszych dzielnych wojaków panie jenerale - rzekł z namysłem - Żołnierzy - dodał, jawnie zadowolony ze swojej przenikliwości.

"Jenerał" nie był usatysfakcjonowany opisem.

- Sierżancie, czy wyście bełtem w hełm zarobili? Tyle to i ja widzę. Mówcie, co to za hołota nam się ostała, co ma na sobie i ile mamy gęb do wykarmienia, psia mać.

Zrezygnowany sierżant porzucił wszelką nadzieję i rozpoczął meldunek.

- Ci tutaj panie to nasze mięso arma… Eee… Nasi wojownicy! Mamy tu trochę elfów, ale najwięcej to tu naszych chłopaków. To dobre ludzie, pewni w bitce, sieką szeroko i giną bez gadania jak trza. Każdy swój miecz traktuje jak kochankę a i w bitwie pikne hołubce z nią wyczynia. Jak się któremu za gorąco koło du… o przepraszam panie jenerale, koło plecków za gorąco zrobi, to takie młynki kręcą i wywijasy, że aż się miło człekowi na duszy robi. Tylko nie gramotni oni trochę… Jakśmy się ostatnio tłuki nad tamtym strumykiem, to się połowa naszych narwańców wpakowała pod łuki tym, psia ich mać, zawszonym orkom… -

- Orkowie mają łuczników? Diabli nadali… a my? Dali nam jakichś? -

- Ano dali panie… ino nasi tłukli wtedy z innego wzgórza tych orków z jataganami… To już tak się zrobiło zwyczajne, że woje się biją, a łuczniki ich z góry trach, trach… Ale nasi szczelcy lepiej wtedy stali. -

- Jak lepiej stali, to czemu myśmy w rzyć dostali? -

- Przecież to oczywiste - stwierdził mentorskim tonem znudzony sierżant - Nasi lepiej się ustawili, ale u nas i u nich jeszcze są tacy inni wojowie. Chude to takie, małe i szybkie, łażą z jakimiś takimi… ni to scyzoryk, ni kozik. Spojrzysz na takiego i nie wiesz, woj to czy co? Ale ja wtedy mówię: to są zwiadowcy. Sprytne bestyjki tak się potrafią przyczaić, że dostrzec ich nie można. A jak Ci dopadną do plecków, to już nie ma na co liczyć - tu wyszczerzony sierżant zrobił niedwuznaczny gest po własnej szyi - tylko się uśmiechać szerzej można. No albo czasem więcej dziurek do oddychania zrobią, z troski chyba o innych. Szkopuł tylko, że nasi poszli wtedy i za wcześnie się odsłonili. Jak po nich łucznicy salwą przejechali, to nie było co zbierać, takie z nich jeżyki zrobili. A te orkowe skradajce doszli do naszych na wzgórze i nam urządzili taką balangę, że…

- Psauronowe nasienie! Nadziwić się nie mogę… -

- Panie, unosić się nie ma czym, tak po prawdzie to oni do niczego są. I nasi, i ich zwiadowcy. Ledwo go ktoś zauważy, to z takim koniec. Zbroja cienka, skórzana jakaś. A wtedy, to pech był i tyle…

- Dobra. Trzeba to do kupy zebrać. Mamy to wojowników, łuczników i zwiadowców. Orkowie mają podobnych. I to jest wszystko?

Sierżant z politowaniem pokręcił głową - Jak mi pan jenerał da dokończyć, to się dowie. Widzi jenerał tego kolorowego, o tam z tyłu? Przy nim radzę jenerałowi trzymać język za zębami - ciągnął sierżant, nie zwracając uwagi na nabierającego koloru purpury zwierzchnika - Tamci, to tak naprawdę całą bitwę toczą. Jeden taki, jak trzaśnie kulą ognia, pozapala tych oberwańców, potem trzepnie przez rzyć błyskawicą i jeszcze huknie jakąś dziwną mocą… Mogiła… A jeszcze nie jedno potrafią. Jak go obaczy jaki łucznik i spróbuje naszpikować, to taki mag, bo tak się zwie ich, potrafi wokół siebie bańkę zrobić taką, co zatrzymuje strzały. A jak nawet gdzieś oberwie to wyleczyć się też umie. I innych! Sam widziałem, jak jednemu chłopakowi z trzeciej dywizyji urąbało nogę. Już się wykrwawiał, ale przyszedł jeden z tych peleryniastych, błysnął, świsnął i noga na miejscu była… Jak taki jest na polu bitwy, to ni ma co się bić - podsumował zmęczony gadaniną sierżant.

- Rozumiem… Cóż skoro tak… Ooo! Biją na alarm! Przygotować się do walki! Łucznicy w pogotowiu! Sierżancie…? Gdzie wy się wybieracie?

- Eee… My, no tego… Eee… na zwiad? -

- Jaki zwiad, nie było rozkazu! Oj coś mi tu trąci dezercją panie sierżancie, będzie sąd polo… -

- Oj panie jenerale! - Wtrącił szybko sierżant - Myśmy się tak trochę ugadali z ten tego, tymi orczymi wojami… Bo jak na polu bitwy i tak tylko te szarlatańce rządzą i czasem jakiś heros-oszołom wyleci z płonącym mieczem i gania trolle po ruczajach, to gdzie tam miejsce dla nas? Tedy my, co by śmierci nie było za wiele, na piwo się umówilim i pieczonego prosiaka… -

- Jasna choroba! Zdrada! - pan "jenerał" aż zsiniał w uniesieniu, ale już po chwili ochłonął - Prowadź panie sierżancie, trzeba będzie te umowy zbadać z bliska… -

- Tak jest! - rozbudzony sierżant zasalutował służbiście i rozpromieniony poleciał skrzykiwać chłopaków na pit… Eee… Bitkę!




Autor: Glahir Tharnul
Oceny
Dodawanie ocen dostpne tylko dla zalogowanych Uytkownikw.

Prosz si zalogowa lub zarejestrowa, eby mc dodawa oceny.

wietne! wietne! 67% [14 Gosw]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [adnych gosw]
Dobre Dobre 14% [3 Gosw]
Przecitne Przecitne 10% [2 Gosw]
Sabe Sabe 10% [2 Gosw]
Wymiana linkami: Wadca Piercieni